
Wyższa Szkoła Administracji Publicznej zostanie prawdopodobnie zamknięta, bo ma zbyt mało studentów, by na siebie zarobić. To pierwsza łódzka uczelnia, która nie wytrzymała konkurencji. Czy ostatnia?
W piątek władze uczelni spotkały się tam ze studentami. – Usłyszeliśmy, że szkoła zostanie zlikwidowana. Dokończymy ten semestr i koniec – opowiada jeden z uczniów.
Informację potwierdza kanclerz WSAP Elżbieta Płaszczyk: – Owszem, założyciel uczelni przygotowuje się do podjęcia procedury likwidacyjnej.
Krzysztof Lutostański, wiceprezes zarządu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, która jest założycielem – Z roku na rok maleje liczba studentów łódzkiej uczelni. Obecnie jest ich tylko 180. Sytuacja finansowa szkoły się pogarsza i nie widać szans na poprawę. W dodatku administrację wprowadziło do swoich ofert wiele innych szkół wyższych. Z bólem uznaliśmy więc, że nasza rola w tym obszarze dobiega końca.
WSAP powstała 15 lat temu. Najprawdopodobniej w październiku zajęć już nie będzie.
Co ze studentami? - Znajdziemy uczelnię, która przyjmie ich na warunkach nie gorszych, niż mieli dotychczas. To nasz obowiązek - obiecuje Lutostański. Dodaje, że z jedną ze szkół fundacja ma już porozumienie w tej sprawie, ale szuka kolejnych.
Od początku lat 90. uczelnie niepubliczne wyrastały w Łodzi jak grzyby po deszczu. WSAP jest pierwszą, która nie wytrzymała konkurencji.
Komentarzy: 0
musisz być zalogowany, aby dodać swoją opinię »