POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

jezykowe_120_175.swf

 

Polecamy nasz kanal na YouTubie

 

nowosci epic.swf

Odszedł wybitny aktor

 

 

Polski aktor i reżyser teatralny Krzysztof Kolberger nie żyje.


„Dopóki oddychamy, to żyjemy. A dopóki żyjemy, powinniśmy się cieszyć życiem” – mówił w jednym z wywiadów Krzysztof Kolberger.

Wiele znakomitych ról filmowych, teatralnych w Teatrze Telewizji, niepowtarzalna barwa głosu – z tego wszystkiego dał się poznać Polakom znakomity artysta Krzysztof Kolberger. Mimo długoletniej ciężkiej choroby, teatr i film nigdy nie przestały być jego pasją. Jak sam mówił, to właśnie aktorstwo, które było jego powołaniem, dawało mu siłę, by walczyć, i odwagę, by mówić publicznie o śmiertelnej chorobie. Niespotykana charyzma Krzysztofa Kolbergera na długo pozostanie w pamięci wielbicieli jego talentu, który pozwalał mu wcielać się zarówno w role amantów, jak i „prawdziwych mężczyzn”. 13 sierpnia ubiegłego roku aktor obchodził swoje 60. urodziny.       

Urodził się w Gdańsku. Studiował na warszawskiej PWST, gdzie 22 lata po przyjęciu obronił dyplom w spektaklu wyreżyserowanym przez Jerzego Jarockiego. Ten sam rok przyniósł mu debiutancką rolę Kubusia w „Hyde Parku” na scenie Teatru Śląskiego. Po roku przeniósł się do Warszawy, gdzie dostał angaż w Teatrze Narodowym, którego dyrektorem był wówczas Adam Hanuszkiewicz. Krzysztof Kolberger zagrał tam między innymi w „Weselu”, „Śnie srebrnym Salomei”, „Dziadach” (gdzie odgrywał rolę Konrada) oraz „Braciach Karamazow”.

Wielokrotnie był nagradzany za swoją pracę – m.in. w 1974 roku otrzymał nagrodę rektora Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, przyznawaną za twórcze osiągnięcia w pierwszych dwóch latach pracy w teatrze. W 1976 Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru i Filmu wręczyło mu nagrodę im. Leona Schillera. Został także uhonorowany największymi odznaczeniami Polski: w 2005 roku Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w 2007 Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, w 2008 Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Był wspaniałym interpretatorem poezji – m.in. Adama Mickiewicza, Czesława Miłosza, Cypriana Kamila Norwida, Juliusza Słowackiego. Natomiast w sercach Polaków stałe miejsce zapewniło mu, jak sam mówił, „najważniejsze zadanie aktorskie”, czyli odczytanie Testamentu Jana Pawła II w czasie żałoby po śmierci papieża.

Źródło: PAP