POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

jezykowe_120_175.swf

 

Polecamy nasz kanal na YouTubie

 

nowosci epic.swf

Jak się uczyć do matury

Jak się uczyć? Aż chciałoby się odpowiedzieć  – wszystko jedno jak, byle skutecznie! Nauczyciele i rodzice pewnie odpowiedzą krótko i zdecydowanie – dużo. Prawda jest jednak taka, że wcale nie trzeba ślęczeć godzinami nad książkami i zarywać nocek przed ważnym sprawdzianem czy egzaminem – bo najważniejsze wcale nie jest to, ile się uczysz, ale jak!

Korepetycje?
Prawie każdy, kto do matury podchodzi na poważnie i nie chce jedynie zaliczyć jej na podstawowym poziomie nie liczy na to, że uda mu się osiągnąć dobry wynik, ucząc się tylko w szkole i samodzielnie w domu. W jaki więc sposób pomagają sobie tegoroczni maturzyści?

Chyba największą popularnością cieszą się korepetycje. To od lat sprawdzony sposób – zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi korepetytor z prawdziwego zdarzenia – kompetentny, z odpowiednią wiedzą merytoryczną, znajomością zasad nowej matury, systematyczny, zawsze przygotowany do zajęć, sprawdzający postępy w nauce. Nie zawsze łatwo o takiego korepetytora – o ile w przypadku zwykłych korków studenci pierwszych lat studiów świetnie sobie poradzą, o tyle przy korepetycjach przygotowujących do matury szukaj raczej doświadczonych nauczycieli.

Ile to kosztuje?
Ceny maturalnych korepetycji są zazwyczaj sporo wyższe. Im większe miasto, tym drożej. Tak samo  z kwalifikacjami korepetytora – nauczyciele licealni i akademiccy liczą sobie najwięcej. Przygotuj się, że zapłacisz od 35 zł za godzinę do… nawet 100 zł!
(...)


Może miałam pecha i fatalnego korepetytora, ale u mnie korepetycje (z języka polskiego) zupełnie się nie sprawdziły. Właśnie z nich zrezygnowałam i zapisałam się na intensywny kurs. Co mi nie pasowało? Korepetytorka. Niby polonistka z długoletnim stażem, widać, że ma wiedzę, ale jest totalnie niezorientowana, jak dziś wygląda egzamin maturalny – testy to dla niej czarna magia, zatrzymała się gdzieś na poziomie maturalnego wypracowania. Szkoda mi na to czasu i pieniędzy.

Baśka

Kursy przygotowujące do matury?
Jeśli nie masz zaufanego korepetytora, lub do nauki łatwiej mobilizujesz się w grupie, właśnie dla Ciebie stworzone są kursy przygotowujące do matury. W każdym większym mieście znajdziesz firmy, które je prowadzą. Nie decyduj się jednak pochopnie – niektóre z nich są świetnie zorganizowane, wykłady często prowadzą na nich nauczyciele akademiccy z dużym dorobkiem naukowym; inne nastawione są tylko na to, żeby zarobić kasę. (...)

Ile to kosztuje?
Cena kursu zależy – jak zawsze – od miasta, poziomu matury, do którego przygotowuje oraz od doboru kadry, która prowadzi zajęcia. Rozrzut cen jest ogromny – od ok. 900 zł (za cały kurs) nawet do 2 tys! Ceny krótszych kursów (np. przygotowujących do napisania prezentacji) to koszt 250–350 zł.

Nie uwierzę, że w dużej grupie, gdzie jest jeden wykładowca i kilkanaście osób (a każda na nieco innym poziomie) można się nauczyć tak samo skutecznie, jak na korkach, gdzie korepetytor poświęca mi całą swoją uwagę.

Aneta

Samemu czy w grupie?
Jeśli nie zamierzasz (lub po prostu Cię na to nie stać) płacić komuś za pomoc w przygotowaniach do matury, znajdź metodę pracy, która będzie dla Ciebie najlepsza. Jedni wolą się uczyć sami, inni – przeciwnie, w grupie znajdują wsparcie i motywację. Praca w grupie – nawet najmniejszej, dwuosobowej – może się okazać świetnym pomysłem. Można się podzielić materiałem, który trzeba opanować, przygotować coś w rodzaju prezentacji lub referatu,  a potem przepytać się. (...)

Z nauką jest trochę jak z odchudzaniem – samemu łatwiej się zniechęcić, w grupie człowiek jakoś się mobilizuje. Sama zawsze znajdę jakąś wymówkę, żeby przełożyć czas, kiedy usiądę do książek – a kiedy jestem umówiona z kilkoma osobami, jakoś mi głupio odwoływać spotkania, bo skoro wszyscy mogli się zorganizować, to ja też chyba mogę.

Asia

Jak sowa czy raczej jak skowronek?
Każdy ma swój zegar biologiczny i warto poznać porę, kiedy nauka idzie Ci najlepiej. Dla skowronka, który wstaje wcześnie, ślęczenie po nocach będzie czasem straconym – to po prostu nie jego pora. Sowa będzie cierpiała, kiedy ktoś będzie od niej wymagał wysiłku intelektualnego  z samego rana – uaktywnia się bowiem dopiero po południu i wieczorem. Najlepiej by było, gdybyś poeksperymentował i postarał się znaleźć swój najlepszy czas  – w ciągu dnia każdy z nas przeżywa kilka szczytów i kilka załamań formy, dlatego dobrze wiedzieć, kiedy nauka ma największy sens i w pełni wykorzystać ten czas.

Czasem już o 23.00 oczy mnie pieką, jakby ktoś mi soli nasypał, jak tu siedzieć i uczyć się. Sprawdziłam już – takie ślęczenie po nocy u mnie zupełnie nie ma sensu, z tego, co czytam, nic do mnie nie dociera. Wolę wtedy pójść wcześnie spać i nastawić sobie budzik na 4.00 rano.

Tamara

Tekst: Marianna Malik, Olka Klaus

Pełny tekst artykułu znajdziesz
w
Magazynie dla maturzystów "Czas na studia".

Magazyn informacyjno-poradnikowy adresowany do tegorocznych maturzystów oraz świeżo upieczonych studentów. W atrakcyjnej formie dostarcza wielu informacji na tematy związane z maturą, studiowaniem, życiem studenckim; pomaga zaplanować karierę i zdobyć rozeznanie na rynku pracy, a przede wszystkim – podjąć decyzję odnośnie drogi dalszego kształcenia. Bogate źródło porad i wskazówek dla młodych ludzi stających przed trudnymi wyborami życiowymi.