
„Dziki szczaw” jest ciepły i pachnie lasem. To książka o chłopcu i dziewczynie.
Książka o pierwszym uczuciu, nieśmiałości, ambicjach rodziców i własnych marzeniach, o konkurencji i zazdrości. I o pszczołach.
Upalny lipiec, maleńka wioska położona nad Pilicą, z dala od wielkich miast, w środku pachnących żywicą lasów. Piętnastoletnia Łucja wraz z matką przyjeżdża na wakacje. Tu spotyka Mirka, miejscowego chłopaka, który właśnie dostał się do technikum w pobliskim miasteczku.
Słońce grzeje, serca zaczynają drżeć, ale trudno im się zbliżyć, nieraz nawet zwyczajnie porozumieć – wyraźnie widać różnicę między dziewczyną z miasta a chłopakiem ze wsi. Ona zachwyca się świnkami wietnamskimi w gospodarstwie agroturystycznym, dla niego świnia to świnia – nad czym się tu roztkliwiać?
Ona nie może się nadziwić, że za kogoś wybierają rodzice – on boi się sprzeciwić ojcu. Mnożą się nieporozumienia i przeszkody. Wreszcie zjawia się „ten trzeci”, Sławek...
Agnieszka Gil – z urodzenia i zamiłowania wrocławianka – odkąd pamięta, opowiada bajki. Od nich też zaczęła się jej przygoda z pisaniem. Po debiucie w antologii „Wesołe historie” (Wilga 2004) wymyśla ich coraz więcej i więcej, publikując w lokalnym miesięczniku i wygrywając konkursy literackie. Współpracuje z redakcją miesięcznika dla rodziców, czasopisma matematycznego dla młodzieży oraz lokalnego miesięcznika, w którym publikuje bajki. Najłatwiej ją spotkać na blogu „Piszę z Wrocławia” – agnieszkagil.blox.pl.
Komentarzy: 0
musisz być zalogowany, aby dodać swoją opinię »