
Prognozy do 2010 roku
Międzyresortowy Zespół do spraw Prognozowania Popytu na Pracę przewidywał, że do 2010 roku największym powodzeniem na rynku pracy będą cieszyć się następujące grupy zawodów:
- kierownicy małych i średnich zakładów pracy
- sprzedawcy i demonstratorzy
- pracownicy ds. finansowych i statystycznych
- specjaliści ds. biznesu
- pracownicy usług ochrony
- architekci, inżynierowie
- nauczyciele nauczania ponadelementarnego
- pracownicy obsługi biurowej
- sekretarki
- pracownicy obrotu pieniężnego
- pracownicy ds. finansowych i handlowych
- pielęgniarki i położne
- agenci biur pomagających w prowadzeniu działalności gospodarczej i pośrednicy handlowi
- specjaliści nauk społecznych
- technicy, personel obsługi komputerów
- specjaliści ochrony zdrowia
Zawody z przyszłości
W ciągu 20 lat świat może się znacząco zmienić, powstaną nowe zawody, znikną te już niepotrzebne. Współpracując z futurologami i bazując na prognozach wielkich koncernów, stworzono listy takich zawodów.
Przybędzie mechaników specjalizujących się w naprawach robotów. Już teraz w USA popularne są maszyny, które odkurzają mieszkania, filtrują baseny, ścinają trawniki, a za około 2 tys. dolarów można kupić... towarzysza – robopieska Aibo. W ciągu 20 lat ceny pomocy domowych i sztucznych towarzyszy życia spadną tak znacząco, że przeciętna rodzina, będzie mogła sobie na nie pozwolić.
Według futurologa Joela Barkera sterowce zrewolucjonizują świat – są tanie w użytkowaniu, nie potrzebują lotnisk, mogą zatrzymywać się gdziekolwiek. Potrzeba więc będzie pilotów sterowców.
W świat filmu wkroczą holografowie – specjaliści od tworzenia trójwymiarowych filmów.
Stacje benzynowe zamienią się na stacje wodorowe. Wodór nie będzie dowożony, ale produkowany na stacjach, dlatego te będą potrzebowały techników znających się na produkcji wodoru.
Możliwości genetyki, która szybko się rozwija, stanowią wielką nadzieję także dla pracodawców. W przyszłości w działach HR analitycy genetyczni będą wybierali kandydatów z najlepszym DNA.
W związku z ciągłym mutowaniem wirusów grypy potrzebni staną się strażnicy kwarantanny, którzy zapobiegną epidemiom, a jeśli te już wybuchną, odpowiednio pokierują społeczeństwem, by choroba się nie rozprzestrzeniała.
Klimat nadal będzie się ocieplał, być może już za kilkanaście lat niektóre z miast nadmorskich znajdą się częściowo pod wodą. Przy tak dużej zmianie klimatu będzie więcej powodzi. Potrzebni staną się więc inżynierowie od zabezpieczania przed powodziami oraz przenoszenia całych dzielnic na wyższe tereny.
Już niebawem czworonogi osiągną prawa zbliżone do ludzkich i powstanie nowy zawód – prawnika ds. zwierząt.
W tym roku mają wystartować pierwsze wycieczki dla kosmicznych turystów. Na razie koszty podróży na orbitę sięgają astronomicznych 200 tys. dolarów, ale za 20 lat nie tylko Virgin Galactic będzie oferowało takie usługi. Latanie w kosmos być może stanie się tak powszechne, jak teraz loty międzykontynentalne, więc świat będzie potrzebował przewodników po przestworzach.
Które zawody znikną? W ciągu 20 lat komputery będą tak sprawne w tłumaczeniach, że zbyteczni staną się tłumacze. Z pewnością spadnie także zapotrzebowanie na nauczycieli języków obcych, skoro każdy będzie mógł używać osobistego translatora. Do lamusa odejdą piloci maszyn bojowych – komputery będą bezpieczniejsze i skuteczniejsze na polu walki. Już pierwsze supermarkety zrezygnowały z zatrudniania kasjerek, bo automaty wychwytują kody paskowe i naliczają rachunek. Znikną więc i kasjerzy. Dzięki postępom w nauce i produkcji naturalnej dla środowiska energii, zbędny stanie się węgiel, a wraz z nim – górnicy.

Komentarzy: 0
musisz być zalogowany, aby dodać swoją opinię »