POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

jezykowe_120_175.swf

 

Polecamy nasz kanal na YouTubie

 

nowosci epic.swf

Tu jesteś: Matura 2012 > Poradnik maturzysty > Maturzysta na rozstajach

Maturzysta na rozstajach

Wciąż jeszcze nie wiesz, jaki kierunek studiów wybrać? Kieruj się przede wszystkim własnymi zainteresowaniami – radzą specjaliści. A uczelnię wybierz taką, która będzie od Ciebie jak najwięcej wymagała.

Jaki kierunek studiów wybrać? – z tym problemem boryka się zapewne jeszcze wielu tegorocznych maturzystów.

Poprosiliśmy o pomoc w jego rozwikłaniu kilku specjalistów. Ich odpowiedź najczęściej brzmiała: Wybierajcie studia, które was interesują.

Własne zainteresowania powinny być priorytetem – doradza na przykład dr Zbigniew Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Podobnego zdania jest Adam Ambroziak, dyrektor departamentu ekspertyz ekonomiczno-społecznych Konfederacji Pracodawców Polskich. – Dla pasjonatów znajdzie się praca, nawet w egzotycznych zawodach – mówi. A zatem ci, którzy fascynują się jakąś rzadką dziedziną wiedzy, mogą bez obaw składać dokumenty na swe wymarzone, oryginalne kierunki – w przyszłości, jako przedstawiciele rzadkich specjalności, przynajmniej nie będą musieli obawiać się dużej konkurencji na rynku pracy.

Wsłuchaj się w siebie
Problem w tym, że bardzo wielu młodych ludzi nie wie, co tak naprawdę ich interesuje. Jak mogą znaleźć odpowiedź na to pytanie? – Trzeba posłuchać siebie, głęboko zastanowić się, co mnie pociąga dzisiaj i prawdopodobnie będzie pociągać jutro – doradza Dorota Zawadzka, psycholog rozwojowy z UW. W dokonaniu właściwego wyboru może też pomóc psycholog z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Nawet, jeśli nie będzie Ci umiał jednoznacznie powiedzieć, co lubisz i co chciałbyś studiować, to może przynajmniej dowiesz się, do czego na pewno się nie nadajesz. Na przykład... – Osoba, która ma kłopoty w kontaktach z ludźmi, nie powinna wybierać dziedziny, w której takie kontakty to podstawa – mówi Dorota Zawadzka.

Jeśli jednak wciąż nie możesz pozbyć się rozterek i podjąć decyzji, wyjściem z sytuacji może okazać się... odłożenie wyboru na później. Po skończeniu liceum można zrobić sobie przerwę, albo, żeby nie tracić roku, pójść na jakiekolwiek studia (a nuż to będą akurat te właściwe!) i nadal poszukiwać swojej życiowej drogi. Taką opcję wybrała na przykład Dorota Zawadzka, psycholog rozwojowy z UW, która po liceum poszła do studium i dopiero po 3 latach przekonała się, że tym, co ją naprawdę interesuje, jest psychologia. – Taka przerwa to nic złego – przekonuje.

Jedno jest pewne – nie warto wybierać danego kierunku tylko dlatego, że akurat w danym momencie jest modny. Przed popełnianiem takiego błędu zgodnym chórem przestrzegają wszyscy nasi rozmówcy. – Młodzi ludzie myślą tak: skoro dużo osób studiuje na danym kierunku, to znaczy, że warto. I podążają za modą – tłumaczy Dorota Zawadzka. Skutki takiego myślenia bywają opłakane. To właśnie z powodu panujących kilka lat temu edukacyjnych mód mamy dziś potężną nadprodukcję prawników i ekonomistów, którzy daremnie miotają się po rynku pracy w poszukiwaniu jakiegokolwiek zajęcia. Z kolei dzisiaj ok. 200 tysięcy młodych ludzi studiuje zarządzanie i marketing, a więc już wiadomo, że za kilka lat w tej profesji będzie ciasno. – Pchanie się w tę stronę grozi bezrobociem – ostrzega dr Marciniak z PKA. Trzeba też z dużą dozą rezerwy podchodzić do reklam szkół wyższych, określających modne w danym momencie kierunki jako najbardziej perspektywiczne i gwarantujące znalezienie dobrej pracy. Bo niestety, uczelnie też podążają za modą. – Zamiast spełniać oczekiwania pracodawców i rynku pracy, spełniają oczekiwania kandydatów na studia – uważa Adam Ambroziak z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Przeczytaj również: Dość rankingów!

Znajdź szkołę dla siebie

1 | 2 | 3 | następna