POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

jezykowe_120_175.swf

 

Polecamy nasz kanal na YouTubie

 

nowosci epic.swf

Tu jesteś: Przeczytaj koniecznie > Jak pogodzić studia... z macierzyństwem

Jak pogodzić studia... z macierzyństwem

Jak poradzić sobie z nawałem obowiązków związanych z dzieckiem i studiami?

Macierzyństwo jest niewątpliwie jednym z najpiękniejszych i najbardziej odpowiedzialnych etapów życia. Często matki nie potrafią opisać tych niesamowitych uczuć, jakich doznały, gdy zobaczyły swoją małą kruszynkę, na którą tak czekały… No właśnie czekały, a co zrobić, kiedy wraz z pojawieniem się potomka powstaje pytanie: Co z moimi studiami? Jak pogodzę wszystkie obowiązki? Czy poradzę sobie ze wszystkim? Na pewno jest to trudne, ale nie niewykonalne.

Często się zdarza, że wraz z ciążą, kończy się kariera uniwersytecka. Zwłaszcza, gdy dziewczyna nie może liczyć na wsparcie partnera. Musi wtedy wyjść z akademickiej auli, by pracować i wychowywać dziecko. Dlatego warto się zastanowić, czy naprawdę będziemy w stanie poradzić sobie ze wszystkim. Powinna to być przemyślana decyzja. Powrót na studia po porodzie może być trudny zarówno dla młodej mamy, jak i dla maleństwa. Ciężko być jednocześnie wzorową mamą, świetną studentką i zaradną panią domu. Lecz wszystko można pogodzić. Należy się dobrze i rozsądnie zorganizować.


fot. bigfoto.com
Jak dobrze planować swój czas

1. Planuj czas, stawiając sobie
    konkretne cele.

2. Nie odkładaj niczego na
    później! Przez to możesz nie
    wywiązać się ze wszystkich zadań.

3. Określ co jest dla ciebie
    ważniejsze.

4. Staraj się poświęcać dużo uwagi
    dziecku, niech czuje, że jest
    kochane.

5. Pamiętaj o sobie! Zaplanuj
    każdego dnia
    chociaż chwilę relaksu dla siebie.

Jeżeli lepiej zagospodarujemy nasz czas, okaże się że doba potrafi się bardzo wydłużyć. Trzeba wiedzieć, co jest priorytetem w danej chwili, a co należy sobie odpuścić. I szukać przyjemności w tym, co się robi, nie zapominając o chwili dla siebie.

Zarządzanie czasem jest bardzo trudną umiejętnością. Szczególnie gdy obok mamy płaczącego bobasa, którego dopiero się ,,uczymy”, a nad nami wisi wizja jutrzejszego kolokwium. Jak powiedział Albert Einstein: „Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić.” Nie marnujmy naszego czasu, bo potem jest niestety za późno na pewne rzeczy. Naukę gospodarowania naszym dniem najlepiej rozpocząć od określenia konkretnych celów. Należy określić kiedy chcemy wykonać dane zadanie i jak długo nam to zajmie. Trzeba być bardzo zdyscyplinowanym, ponieważ czas szybko płynie, a wszystkie obowiązki muszą być wykonane. Wszelkie niezałatwione sprawy, warto regulować na bieżąco, aby nie mieć potem opóźnień i np. stać na koniec semestru w długiej kolejce po zaliczenie. Ten stracony czas można poświęcić dziecku. Miał rację Paulo Coelho mówiąc: „Gdy odkładamy czas zbiorów, owoce gniją, lecz gdy odkładamy rozwiązanie problemu, urasta on do wielkich rozmiarów.”

Bardzo ważne są priorytety, czyli hierarchia ważności poszczególnych zadań. Warto tu wykorzystać teorię ABC, która głosi, że „możesz zrobić bardzo wiele, ale nie wszystko”. Decydując zatem o kolejności realizacji poszczególnych zadań, warto podzielić je na 3 grupy:

zadania typu A – takie, które muszą być zrobione;
zadania typu B – takie, które powinny być zrobione;
zadania typu C – takie, które mogą być zrealizowane, jeśli zadania A i B są już wykonane.

Takie rozplanowanie sprawi, że będzie nam łatwiej zarządzać swoim czasem. Łatwiej pogodzimy życie na studiach z życiem rodzinnym. To nieprawda, że dziecko przekreśla wszystkie marzenia rodziców. Na pewno odwraca życie do góry nogami, ale przy odrobinie dyscypliny i samozaparcia, ludzie kończą studia, spełniają się zawodowo i jednocześnie potrafią spędzić czas z dzieckiem i porozmawiać z nim. Maleństwo staje się motorem naszego życia i dzięki temu jesteśmy w stanie zrobić więcej dla siebie i innych.

Ewa Skrobisz
Źródło: dziennik.pl