POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

jezykowe_120_175.swf

 

Polecamy nasz kanal na YouTubie

 

nowosci epic.swf

Tu jesteś: Przeczytaj koniecznie > Ci z pasją żyją ciekawiej!

Ci z pasją żyją ciekawiej!

Czy faktycznie jest tak, że z pasji nie można żyć? Czy nie jest możliwe połączenie zainteresowań z drogą zawodową jaką wybieramy? A może są tacy, którzy mają odwagę i siłę realizować się w tym, co jest ich pasją i potrafią uczynić też z tego swoje źródło utrzymania?

Nie zawsze jest to łatwe, ale pewne jest, że dzięki pasji można wiele nauczyć się o sobie, rozwinąć swoje umiejętności, może ona też zaprowadzić nas w zupełnie nowe rejony. Chciałabym przedstawić kilka osób, które nie zrezygnowały z pasji, dzięki niej zdobywają doświadczenie zawodowe, cały czas dokształcają się, a niektórzy nawet już dzięki niej zarabiają.

PASJA według „Słownika języka polskiego” Wiesława Szymańskiego to: Silne, namiętne przejęcie się czymś, zamiłowanie do czegoś, przedmiot czyjejś namiętności. Pasja może być twórcza. Pasja naukowa, badawcza. Pasja pracy albo do pracy. Pracować z pasją…

Pracować z pasją to marzenie wielu młodych ludzi będących na początku kariery zawodowej. Większość jednak ulega ogólnemu przekonaniu, że trzeba wybrać prestiżowy kierunek studiów, bo to zapewni w przyszłości pracę (czyt. dobrze płatną pracę). Często młodzi ludzie rezygnują ze swoich marzeń i wybierają kierunek, który zupełnie ich nie interesuje.

W cyklu artykułów Ci z pasją żyją ciekawiej chciałabym przedstawić sylwetki osób, które nie zrezygnowały z pasji, konsekwentnie trzymają się obranej drogi i są pewni tego co robią. Jagoda – początkujący radiowiec, Paweł – architekt, który już prowadzi własne biuro architektoniczne, Jasmin – instruktorka tańca brzucha i Ania – absolwentka grafiki EAS. Są dowodem na to, że pasja może przerodzić się w ciekawy zawód.

Bohaterką pierwszego artykułu jest Jagoda, studentka V roku WSNSiR Uniwersytetu Warszawskiego.

Wybrała ten kierunek, bo wiedziała, że chce pracować społecznie.

Od pierwszego roku studiów angażowała się w wolontariat, działała w wielu fundacjach. Współpracowała z fundacją Bądź z nami, która zajmuje się pomocą osobom seropozytywnym, później związana była z powiślańską fundacją, która pomaga biednym dzieciom.

W ramach zajęć na Wydziale opiekowała się imigrantami z Czeczenii, dla których prowadziła przedstawienia dramowe, mające na celu pomoc w zrozumieniu i rozwiązaniu ich problemów.

Zajęcia zostały ocenione pozytywnie, a władze Wydziału zaproponowały jej wyjazd do Anglii, gdzie mogłaby pogłębić wiedzę na temat technik dramowych. Wtedy jednak nastąpił kryzys. Z wielkiego zaangażowania pojawiło się wielkie nic i Jagoda zaczęła się zastanawiać, czy to na pewno to, co chce robić do końca życia.

Życie z pasją

Odpowiedź przyszła niespodziewanie sama. W ręce wpadła jej ulotka z informacją o rekrutacji do akademickiego radia Kampus (jest to radio działające przy Uniwersytecie Warszawskim). Zgłosiła się na rekrutację, którą przeszła i w wakacje po III roku studiów była już reporterką redakcji informacyjnej radia Kampus.

Dostałaś się do radia, na czym polegały Twoje pierwsze obowiązki?
Droga każdego początkującego jest tak sama, najpierw jest reporterem, który zbiera materiały na ulicznych sondach, a także w rozmowach z umówionymi gośćmi. Tematy są zadawane od przełożonych redakcji lub są własnymi pomysłami reportera.

A co później? Jak wygląda możliwość awansu w radiu akademickim?
Wszystko zależy od zaangażowania początkującego dziennikarza. Mnie radio zaczęło wciągać coraz bardziej. Poczułam, że to jest TO! Od początku IV roku studiów uczęszczałam na zajęcia z emisji głosu na wydziale Logopedii UW. Z reportera terenowego awansowałam do programu Serwis Kota, gdzie czytałam porady dla nowych studentów. Później przeniesiono mnie do redakcji informacyjnej, gdzie czytałam i przygotowywałam wiadomości.

Czego nauczyłaś się pracując w Kampusie?
Z czysto praktycznych rzeczy nauczyłam się obróbki dźwięku, montażu, całościowej realizacji audycji. Poza tym raca w radiu to dobra szkoła charakteru i samodyscypliny. Kampus jest świetnym miejscem do sprawdzenia czy na pewno nadajemy się do zawodu radiowca. Wszyscy pracują tam bezpłatnie, ale redakcja naczelna daje duże możliwości rozwoju, wiele uczy i daje szansę na realizację własnych pomysłów. Wymaga jednak pełnego zaangażowania, bo choć zespół pracuje za darmo i składa się w przeważającej większości z amatorów, to radio działa jak każda inna stacja, całą dobę. Pierwsze serwisy informacyjne startują już o 6 rano, w radiu należy być wcześniej, bo do czytania wiadomości trzeba się przygotować. Serwisant ma co prawda asystenta, który wyszukuje materiały do programu, ale niektórzy, przygotowują informacje sami.

W Kampusie byłaś rok i po roku dostałaś szansę sprawdzenia się w dużej stacji o ugruntowanej pozycji jaką jest Program Pierwszy Polskiego Radia. Jak do tego doszło?
Usłyszano mnie i zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną do radia Euro. Koniec końców zostałam przyjęta do programu I Polskiego Radia, gdzie poszukiwali kogoś młodego do przyuczenia. Kogoś kto w redakcji publicystyczno - informacyjnej zająłby się wyszukiwaniem tematów do różnych audycji.

Przy przygotowaniu jakich programów pracowałaś?
Przy bezpiecznej Jedynce, serwisach informacyjnych. Nagrywałam i robiłam też własne lub zlecone materiały jak np. na rocznicę 11 września.

Kolejnym ważnym etapem w jej radiowej karierze było zdanie egzaminu, zakończonego uzyskaniem Karty Mikrofonowej. Osoby, które mogą do niego przystąpić wyznacza kierownik redakcji. Przebiegiem wszelkich procedur z nim związanych zajmuje się Radiowa Akademia Umiejętności. W zależności od tego czym zajmuje się dziennikarz, może zdawać na kartę dla prowadzących, dla lektorów i reporterską.

Na czym polega egzamin?
Egzamin składa się z trzech części: przedstawienia przygotowanych przez siebie wcześniej materiałów z zapisem głosu, testu na znajomość zasad poprawności językowej i rozmowy z komisją.

Po zdanym egzaminie Jagoda dostała kartę reporterską, która jest potwierdzeniem już nabytych umiejętności. Ważne jest to, że nie każdy może do niego przystąpić, jest to przywilej na który trzeba zasłużyć ciężką pracą.

Dlaczego zrezygnowałaś z pracy w Programie Pierwszym?

W Jedynce bardzo dużo się nauczyłam, mogłam uczyć się od najlepszych, od legend Polskiego Radia, ale 20-godzinne dyżury stały się zbyt obciążające w połączeniu z piątym rokiem studiów i koniecznością pisania pracy magisterskiej.

Nie potrafiła jednak zupełnie rozstać się z radiem, wróciła do Kampusa, gdzie od połowy stycznia prowadzi z Gosią Tchórzewską program ŚwiatOwiec. To ich autorski pomysł. ŚwiatOwiec to program kulturalny, przeplatany „babskim” gadaniem o sprawach damsko-męskich i innych nurtujących tematach.

Jagoda kończy pisanie pracy magisterskiej na swoim macierzystym kierunku, ma zamiar bronić się w czerwcu.

Co planujesz po obronie pracy magisterskiej? Będziesz szukać pracy w zawodzie czy wrócisz do radia?
Studia są dla mnie bardzo ważne, dużo mnie nauczyły i zapewniły rozwój ogólnointelektualny, ale po obronie będę szukała pracy w radiu. To radio jest moją pasją, moją drogą i moim sposobem na życie. Dzięki temu doświadczeniu, wiem, że trzeba próbować, trzeba szukać, bo nie jesteśmy na zawsze związani wyborem kierunku studiów, którego dokonujemy będąc bardzo młodymi ludźmi, którzy często nie do końca wiedzą co w życiu chcą robić.

Iza Kieszek