POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

Licencjat to za mało?

Tytuł licencjata można otrzymać po trzech latach studiów (lub trzech i pół w przypadku studiów inżynierskich) na uczelni publicznej lub niepublicznej.

Kiedyś kojarzony był tylko ze studiami zaocznymi – dziś licencjat robi się też na studiach stacjonarnych.

I chociaż w jego uzyskanie wkłada się wiele wysiłku, nie zawsze wystarczy to do znalezienia dobrej pracy. Zwłaszcza, że wielu pracodawców traktuje osoby z licencjatem po prostu jak niedoszłych magistrów.

Studia licencjackie = studia zawodowe = studia pierwszego stopnia
W studiach licencjackich specjalizują się uczelnie niepubliczne. Nauka w nich nastawiona jest na wyuczenie studenta konkretnego zawodu. Wiedza zdobyta na takich studiach bliższa jest praktyce niż teorii, dlatego licencjat to dobre rozwiązanie dla osób, które lubią konkrety. Poza tym w czasie sześciu semestrów nauki trzeba zaliczyć mniej przedmiotów niż w trakcie pięcioletnich studiów magisterskich. To ważne, gdyż nie każdy chce czy też może sobie pozwolić na tak dużo nauki – zwłaszcza że po licencjacie z reguły można „dobić” do magistra, uczęszczając na dwuletnie studia uzupełniające.
Na uczelniach publicznych również większość kierunków można studiować w systemie: studia licencjackie plus uzupełniające studia magisterskie. Jednak jeżeli taki podział nie jest narzucony odgórnie, mało który student decyduje się skorzystać z takiej możliwości. Chyba, że podejmuje studia w systemie zaocznym, gdzie często liczy się szybkie uzyskanie wyższego wykształcenia.

Plusy studiów pierwszego stopnia
- szybkie zdobycie konkretnego
  zawodu i wyższego wykształcenia
- atrakcyjne kierunki na uczelniach
  niepublicznych
- praktyki w czasie studiów, które
  można potem zaliczyć jako
  doświadczenie zawodowe
- możliwość szybszego podjęcia pracy
  w zawodzie i szybszego
  usamodzielnienia się
- alternatywa dla osób, które nie
  dostały się na wymarzony
  kierunek studiów

Mity wśród studentów
Wciąż pokutuje przekonanie, że na studia licencjackie idą osoby mniej zdolne lub takie, które stać na wysokie opłaty na uczelniach niepublicznych lub studiach licencjackich zaocznych, prowadzonych na uniwersytetach. Czy jednak większą sztuką jest przebrnięcie przez pięcioletnie studia magisterskie dzienne ze średnią 3.0, czy też zrobienie licencjatu ze średnią 4.75? Obecnie na studia licencjackie idą osoby dynamiczne i zdecydowane szybko zdobyć konkretny zawód – po trzech latach nauki zaczynają pracę, a tytuł magistra uzyskują, ucząc się w systemie zaocznym.

Mity wśród pracodawców
Chociaż osoba z tytułem licencjata ma większe doświadczenie zawodowe niż magister, pracodawcy zazwyczaj traktują ją zdecydowanie gorzej. Prawdopodobnie pokutuje tu sposób myślenia o studiach licencjackich jako o studiach zaocznych, na których od studentów wymaga się głównie dokonywania regularnych wpłat na konto uczelni. Niestety, w wielu przypadkach nie można odmówić racji takiemu rozumowaniu, ponieważ część studentów studiów licencjackich ciągle stoi na stanowisku „zapłaciłem, więc mnie nie obleją”. Zatem i sami studenci, i pracodawcy działają na własną niekorzyść.

Elżbieta Buczkowska,
studentka III roku studiów licencjackich na kierunku ochrona dóbr kultury (UMK)

Minusy studiów pierwszego stopnia   
- gorszy start przy szukaniu pracy
- wysokie opłaty, jeżeli decydujesz
  się na uczelnię niepubliczną
  lub studia
  w systemie zaocznym
- w niektórych przypadkach
  konieczność zdawania egzaminów
  na dwuletnie studia uzupełniające,
  po których uzyskuje się tytuł
  magistra

Studiuję na studiach zaocznych i jednocześnie pracuję. Chociaż na moim kierunku można studiować w systemie pięcioletnim, zdecydowałam się najpierw zdobyć tytuł licencjata. Dlaczego? Ponieważ po trzech latach nauki będę miała już wykształcenie wyższe a nie średnie. To otwiera mi małą furtkę na wypadek, gdybym chciała znaleźć inną pracę, jest więc swoistym zabezpieczeniem. Jednak tytuł licencjata to nie to samo co tytuł magistra – zamierzam więc poświęcić kolejne dwa lata na naukę i zdobycie tytułu magistra.

Tekst: Olka Klaus

Artykuł pochodzi z magazynu dla maturzystów 'Czas na Studia - Wiosna 2009'.

Polecamy:

Czas na studia - Wiosna 2009

avatar
imprezka
2010-06-14 23:43