
Leonardo da Vinci XXI wieku – czy dziś stawia się na ludzi renesansu?
Co się bardziej liczy – wszechstronność i elastyczność czy specjalizacja?
Jedno jest pewne: nie można poprzestawać na tym, co oferuje aktualny system edukacji lub na tym, co zaproponuje pracodawca. Trzeba samemu rozszerzać swoje kompetencje – to wymóg naszych czasów.
Nie zamykaj się na zmiany
„W tej chwili dla ludzi, którzy przygotowują się do wejścia na rynek pracy, najważniejsza jest świadomość tego, że muszą być otwarci na zmiany i mieć, gdzieś z tyłu głowy, przeświadczenie o tym, że być może w najbliższym czasie będą musieli zupełnie zmienić swój profil zawodowy. Otwartość na kształcenie przez całe życie i posiadanie jakiegoś rezerwowego planu, podejmowanie studiów podyplomowych, niekoniecznie związanych z naszym wykształceniem zawodowym, to jest po prostu konieczność w dzisiejszych czasach.” – stwierdza Piotr Palikowski, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami (PSZK).
Wielu studentów, z którymi rozmawiałem przy okazji zbierania materiałów do tego artykułu, powiedziało mi, że gdyby tylko dali radę, studiowaliby dwa kierunki jednocześnie. Dlaczego?
„System edukacji nie zawsze nadąża za potrzebami rynku. Owszem, są kierunki inżynierskie, które łączą ścisłą wiedzę medyczną ze ścisłą wiedzą politechniczną (np. inżynieria biomedyczna), ale raczej trzeba samemu kombinować i wybierać do studiowania kilka fakultetów, by potem jakoś istnieć na rynku pracy” – twierdzi Adam, student Politechniki Warszawskiej.
Magdalena Nastalska z Grupy Pracuj, do której należy portal Pracuj.pl
Na rynku pracy są poszukiwani zarówno kandydaci o bardzo wąskich, specjalistycznych kwalifikacjach, jak i osoby o wszechstronnych zainteresowaniach, łączące wiedzę i umiejętności z pogranicza różnych dziedzin. Pierwsza grupa to przede wszystkim inżynierowie, absolwenci uczelni technicznych czy kierunków ścisłych. Ich atutem na rynku pracy jest to, że posiadają unikalne kwalifikacje, które są bardzo potrzebne pracodawcom. W tej grupie mieszczą się też osoby, które zdobyły unikalne umiejętności z dziedzin, które dopiero się rozwijają, na przykład: specjaliści ds. marketingu w wyszukiwarkach internetowych.
W drugiej grupie kandydatów znajdą się takie osoby, które dzięki swojej wszechstronności i różnorodnym zainteresowaniom są w stanie szybko zdobywać nowe umiejętności i z łatwością przystosowywać się do zmian. Czasami są to absolwenci dwóch kierunków, choć o sukcesie na rynku pracy nie decyduje wiedza akademicka, ale też umiejętność wykorzystania jej w praktyce. Najczęściej takie osoby są zatrudniane na stanowiskach związanych z komunikacją, koordynacją pracy projektowej czy zarządzaniem wiedzą w przedsiębiorstwie. Od specjalistów do spraw komunikacji wewnętrznej bardzo często wymaga się komunikatywności oraz łatwości w nawiązywaniu kontaktów a także biegłej znajomości programów i narzędzi informatycznych takich jak Intranet, a od project menedżerów – zdolności analitycznych połączonych z umiejętnością zarażania innych entuzjazmem.
Na dodatek, co potwierdza Magdalena Nastalska z portalu Pracuj.pl, wiedza to nie wszystko. O sukcesie na rynku pracy nie decyduje sama wiedza akademicka, ale umiejętność wykorzystania jej w praktyce. Może jednak pierwszym krokiem do takiego sukcesu jest zdobycie wszechstronnej, nieograniczającej się do jednego kierunku, wiedzy...
Dwukierunkowi
Karolina Rożko studiuje filozofię na pierwszym roku studiów drugiego stopnia oraz astronomię (specjalizacja – astrofizyka komputerowa) na pierwszym roku studiów pierwszego stopnia na Uniwersytecie Zielonogórskim. Pierwszy kierunek, filozofię, wybrała z zamiłowania, ale zdawała sobie sprawę z tego, że absolwent filozofii nie jest atrakcyjny na polskim rynku pracy.
„Po ukończeniu studiów pierwszego stopnia powzięłam decyzję o podjęciu drugiego kierunku studiów, jednocześnie kontynuując filozofię, do której podchodzę z pasją.” – opowiada Karolina. – „Nie oznacza to jednak, że wybór drugiego kierunku był czysto praktyczny. W trakcie studiów filozoficznych natrafiłam na pewne kwestie związane z fizyką, które mnie zainteresowały i postanowiłam pogłębić swoją wiedzę w tym zakresie. Wybranym przeze mnie drugim kierunkiem stała się w ten sposób fizyka. Jednak w bieżącym roku akademickim było za mało chętnych na ten kierunek, dlatego zaproponowano mi studia na astronomii, której program nauczania jest bardzo podobny. Aktualnie cieszę się z tej decyzji, ponieważ studiowanie astronomii coraz bardziej mi się podoba.”
Studiowanie dwóch kierunków nie jest dziś czymś wyjątkowym. Obecnie robi to coraz więcej studentów. Wśród znajomych Eweliny Miklas (studentki V roku dziennej historii i IV roku dziennych stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego) jest wiele osób, które zdecydowało się na drugi kierunek. Sama Ewelina myślała o tym już w liceum. Pochwaliłby to zapewne każdy doradca zawodowy, Ewelina świadomie i konsekwentnie bowiem planuje swoją ścieżkę kariery zawodowej. „Jako pierwsze studia zaczęłam historię. Szybko się okazało, że to nie jest do końca to, czego szukałam, i że nie są to studia, które dają dobre perspektywy” – przyznaje dziewczyna. – „Kierunki humanistyczne wymagają od studenta większego wysiłku, żeby potem można było znaleźć dobrą pracę. Dlatego zdecydowałam się na drugi kierunek, zwłaszcza że plan zajęć na historii jest dosyć elastyczny i nie miałam większych problemów z ułożeniem zajęć na dwóch kierunkach.”
Oferta specjalna
„Zna się na wszystkim, czyli na niczym” – stwierdza z lekką ironią tata Janusza Jabłonowskiego, studenta IV roku informatyki. Takie stwierdzenie, niestety, często, jak łatka, jest przypisywane kierunkom uniwersyteckim. Fachowcem natomiast określa się kogoś z konkretnym, czyli technicznym zawodem. Potwierdza to tylko tezę, że samo ukończenie studiów nie gwarantuje zawodowego wzięcia. Nic złego nie widzi w tym Michał Topolewski, dyplomowany leśnik. Twierdzi, że specjalizacja nie wyklucza wszechstronności. „Oprócz przyrody, moją pasją zawsze były języki obce. Opanowałem dwa w stopniu zaawansowanym i tak naprawdę dzięki nim znalazłem dobrą pracę w firmie spedycyjnej. Swoją wymarzoną szkółkę krzewów ozdobnych na pewno też założę, tylko tu zarobię tak na dobry początek.”
Błędne jest więc myślenie, że specjalizacja oznacza zamknięcie się tylko na jedną dziedzinę nauki. Każde specjalizacje śledzą zdobycze innych dziedzin, ich dokonania, wzajemnie się inspirują. Specjalista to ktoś, kto poświęcił się swojej pasji, wie o danej dziedzinie wszystko. Wysokiej klasy specjaliści budują często wiarygodność firmy, instytucji czy uczelni.
Wspomniany wcześniej Janusz, przyszły adept informatyki, zajmuje się m.in. tworzeniem stron internetowych – tak dorabia, by móc studiować drugi kierunek. Pomimo sprzeciwu rodziców wybrał psychologię, a konkretnie specjalność: społeczna psychologia internetu i komunikacji.
PLUSY STUDIOWANIA DWÓCH KIERUNKÓW
- Szersza perspektywa, większe
możliwości zatrudnienia po
studiach.
- Często można sobie przepisać
przedmioty z jednych studiów na
drugie.
- Jest to pewien sposób na
wydłużenie okresu studiowania.
- Można wykorzystać możliwości,
jakie dają różne kierunki albo
różne uczelnie. Przykładowo,
studiując filologię, trudno jest
wyjechać na wymianę studencką,
bo jest bardzo dużo chętnych, ale
może to być już znacznie
prostsze w przypadku studentów
innych kierunków.
MINUSY STUDIOWANIA DWÓCH KIERUNKÓW
- Mało, bardzo mało wolnego czasu.
Jeśli jeszcze są to studia na dwóch
kierunkach na których zajęcia
odbywają się w budynkach
położonych niedaleko siebie,
to nie ma problemu.
Ale jeśli trzeba przejechać pół
miasta, aby dostać się z jednych
zajęć na drugie, to może być
trudne.
W moim najgorszym semestrze
miałam 25 zajęć po 1,5 godziny
i często zajęcia od 8 rano
do 20 wieczorem.
- Podwójna ilość egzaminów w sesji.
- Nie zawsze studiowanie dwóch
kierunków jest atutem
w rozmowie z przyszłym
pracodawcą.
Zdarzało mi się usłyszeć na
rozmowie kwalifikacyjnej, że skoro
studiuję dwa kierunki, to na pewno
nie będę miała czasu na praktyki.
Pisząc CV, zawsze się zastanawiam,
czy wpisywać dwa kierunki.
Bardzo często wpisuję tylko jeden.
- Czasem brak zrozumienia ze strony
prowadzących zajęcia, że egzaminy
czy przedmioty się pokrywają.
Taka sytuacja zdarza się często na
kierunkach, gdzie wiele osób
studiuje dwa fakultety, a takim
na pewno są stosunki
międzynarodowe.
„Chcę być specjalistą, a to, według mnie, zakłada też wszechstronną wiedzę, np. na temat ‹‹interakcja człowiek – komputer›› (Human Computer Interaction – HCI), czy ‹‹podstawy projektowania efektywnych interfejsów użytkownika››. Tworząc stronę internetową, nie myślę, ile osób ją odwiedzi jednorazowo, ale ile osób do niej powróci.” W przypadku Janusza specjalizacja to zbliżanie się do doskonałego i rozumianego przez wszystkich dzieła.
„Jeśli idzie o tzw. wąską specjalizację to poszukuje się specjalistów absolwentów kierunków ścisłych, technicznych, inżynierów. Choć z drugiej strony bardzo małym zainteresowaniem cieszy się kierunek inżynieria materiałowa, który w krajach Europy Zachodniej jest oblegany. Czy wynika to z niewiedzy przyszłych studentów, braku informacji o perspektywach zawodowych w tym kierunku?” – zastanawia się rzecznik prasowy Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.
Karolina Rożko
Studiuje na Uniwersytecie Zielonogórskim dwa kierunki jednocześnie: filozofię (na I roku studiów drugiego stopnia oraz astronomię, specjalizacja: astrofizyka komputerowa, na I roku studiów pierwszego stopnia)
PLUSY STUDIOWANIA DWÓCH KIERUNKÓW
- Można poznać więcej ciekawych i wartościowych osób.
- Można rozwijać swoje zainteresowania i osobowość.
- Zwiększenie swojej atrakcyjności na rynku pracy.
MINUSY STUDIOWANIA DWÓCH KIERUNKÓW
- Konieczność szybkiego przemieszczania się z jednego kampusu na drugi. Zajęcia z filozofii odbywają się w kampusie
B na jednym końcu miasta, a zajęcia z astronomii w kampusie A na drugim końcu miasta. Wymaga to ode mnie
zwalniania się przed czasem z niektórych zajęć oraz sprawia, że spóźniam się na inne.
- Konieczność indywidualnego zaliczania przedmiotów z powodu pokrywających się planów zajęć.
- Drastyczne zmniejszenie się wolnego czasu.
Oprócz posiadania w ręku przynajmniej dwóch fachów ważne jest, by na bieżąco monitorować rynek pracy, interesować się swoją branżą i jej perspektywami rozwoju, wiedzieć, w którym kierunku się rozwija. Dajmy na to za trzy lata w danej branży mogą być wymagane zupełnie inne kompetencje niż te, którymi dysponujemy teraz.
Wspólna droga
Cytowany przeze mnie na początku artykułu dyrektor generalny PSZK Piotr Palikowski, podkreśla, że bez komunikacji na rynku pracy, bez zaangażowania pracodawców i wymiany informacji na temat tego, jakiego rodzaju kompetencji i kwalifikacji potrzebują, system edukacji – szkoły wyższe lub ponadgimnazjalne – mogą tylko zgadywać, jakie specjalności są poszukiwane, lub działać reaktywnie z opóźnieniem.
Dla tych, którzy zastanawiają się, jaki kierunek wybrać, czy studiować inny równolegle, czy ważniejsza jest dziś wszechstronność, lub może specjalizacja, mam jedną odpowiedź. Jedno jest pewne: nie można zdawać się ślepo, tylko i wyłącznie na to, co proponuje aktualny system edukacji lub na to, co oferuje pracodawca. Trzeba samemu rozszerzać swoje kompetencje – to jest wymóg czasów. Z tym wiąże się jeszcze jedno ważne określenie: „planowanie kariery zawodowej”. Niektórzy zaczynają przymierzać się do niej już w... gimnazjum. Nie chodzi tu o włączenie się już w wieku kilkunastu lat do „wyścigu szczurów”. Ważne, by po prostu orientować się w zawodach, branżach, które dają perspektywy rozwoju, są przyszłościowe.
Artykuł pochodzi z magazynu dla maturzystów 'Czas na Studia - Wiosna 2009'.
Polecamy:
Czas na studia - Wiosna 2009