POLSKI PORTAL EDUKACYJNY

jezykowe_1.swf

 

Polecamy nasz kanal na YouTubie

 

nowosci epic.swf

Student z paszportem w kieszeni

Studia za granicą? To, co jeszcze dla naszych rodziców często było niespełnionym marzeniem, dziś jest tak samo realne, jak wybór krajowej szkoły wyższej.

Zagraniczne uczelnie kuszą studentów swoimi ofertami.

Wystarczy zaawansowana znajomość języka obcego i odwaga, by ruszyć w świat.

Wcale nie tylko dla wybrańców!
Studia w Londynie, Hamburgu, Budapeszcie, Amsterdamie czy Lizbonie? Od kiedy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej polskich maturzystów obowiązują takie same kryteria przyjęć na studia, jak kandydatów z pozostałych krajów UE. Warto też pamiętać, że mamy takie same przywileje – jak chociażby możliwości ubiegania się o rządowe pożyczki na spłatę kredytu!

Studenci coraz chętniej i odważniej wykorzystują szanse, jakie dają otwarte granice i wybierają naukę poza krajem. Co ich kusi? Większość chce jakiejś odmiany w swoim życiu – zagraniczny wyjazd wiąże się przecież z nowymi doświadczeniami, zwiedzeniem Europy, poznaniem obcej kultury, nowymi przyjaźniami. Dla wielu ogromne znaczenie ma nauka języka obcego – takiej szkoły nie zapewni żaden kurs.

Nie da się też ukryć, że studia na zagranicznej uczelni świetnie wyglądają w CV – często otwierają drzwi do wielu zagranicznych firm, gdzie polski dyplom nie ma takiej siły przebicia. Co więcej – po zakończeniu nauki wielu studentów dostaje świetne propozycje zagranicznych staży, nie boi się też podjąć pracy za granicą.
Same plusy, nieprawdaż? A więc cóż – do odważnych świat należy!

Język angielski – magiczny klucz do zagranicznej uczelni
To podstawowy warunek, by w ogóle zacząć myśleć o studiach za granicą – zaawansowana znajomość języka obcego. Jakimi certyfikatami z języka angielskiego muszą się pochwalić Ci z Was, którzy marzą o studiach na Wyspach Brytyjskich? Najłatwiej mają Ci, którzy zdawali maturę międzynarodową lub brytyjską – zdany egzamin jest już dowodem na wystarczającą znajomość języka angielskiego. Ci, którzy zdawali polską maturę, muszą pochwalić się odpowiednim certyfikatem językowym – najczęściej wymagany jest IELTS (International English Learning Test System), czasem wystarczy TOEFL (Test of English as a Foreign Language).

Dlaczego wyjeżdżać na studia poza granice naszego kraju? Cóż, patriotyzm patriotyzmem, ale w ostatnim ogólnoświatowym zestawieniu uczelni wyższych sporządzonym przez brytyjski magazyn Times dwie nasze najbardziej znane uczelnie – Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski – znalazły się dopiero na 331 i 345 miejscu… A może by tak sprawdzić, jak się studiuje na uczelniach, które zajęły miejsca od 1. do 330?...

Prawda jest taka, że o poziomie opanowania języka obcego przekonasz się dopiero na miejscu. Wszelkie certyfikaty to tylko formalności, dzięki którym dostałeś się na zagraniczną uczelnię. W praktyce jednak prawie każdy na początku przeżywa szok – tempo mówienia, akcent, slang – to wszystko sprawia, że niejeden obcokrajowiec zaczyna się zastanawiać, czy na pewno uczył się tego samego angielskiego, którym posługują się tutaj ludzie. Spokojnie – wgryziesz się. Daj sobie czas a innych poproś o wyrozumiałość.

Test samodzielności
Studia – wymarzony początek dorosłego życia... Czasem jednak okazuje się ono wcale nie takie dorosłe i nie na tyle samodzielne, na ile nam się marzy – zwłaszcza, gdy uczelnia znajduje się pod nosem i o samodzielnym mieszkaniu można zapomnieć. Tymczasem wyjazd na zagraniczne studia to prawdziwa szkoła życia. Samemu trzeba zadbać o wszystko – o to, by w szufladzie została jakaś czysta bielizna, a na obiad było coś więcej niż herbata. Do tego większość młodych ludzi studiujących za granicą szuka pracy, by jakoś poradzić sobie z opłatami za studia – nie wszyscy mogą przecież liczyć na pomoc rodziców czy pożyczkę na spłatę czesnego. I to wszystko w obcym kraju, co wcale nie ułatwia życia!

Plusem, który wynagradza wszystko, jest możliwość decydowania o sobie samym – nikt nie będzie gderał, o której to wraca się do domu. I satysfakcja – że się dało radę. Bo przecież innej możliwości nie ma!

A może tylko stypendium?...
Nie każdy ma odwagę od razu po maturze szukać uczelni poza granicami naszego kraju – dużą popularnością i zainteresowaniem cieszą się natomiast programy międzynarodowej wymiany uczelnianej.

Najpopularniejszym programem stypendialnym tego typu w Polsce jest Erasmus, który umożliwia studentom z Europy wyjazdy za granicę na część studiów lub na praktyki. Erasmus jest częścią Programu Edukacyjnego Wspólnoty Europejskiej Socrates, który ma na celu podnoszenie jakości kształcenia dzieci, młodzieży i dorosłych poprzez współpracę międzynarodową na wszystkich etapach edukacji – od przedszkoli po uniwersytety.

Polska uczestniczy w programie od 1998 roku – do roku akademickiego 2006/2007 z wyjazdów skorzystały ponad 53 tysiące studentów, a na nasze uczelnie przyjechało 13 tysięcy zagranicznych stypendystów.
Polscy studenci i wykładowcy najliczniej wyjeżdżają na uczelnie w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech i Wielkiej Brytanii – w ramach projektu Erasmus uczestniczą uczelnie z krajów członkowskich Unii Europejskiej, trzy kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Islandia, Lichtenstein i Norwegia), do zakwalifikowania w programie kandyduje też Turcja.

Uczestnikiem programu może być student przynajmniej drugiego roku studiów dziennych, zaocznych i wieczorowych oraz uczestnicy studiów doktoranckich. Niestety, w programie nie mogą uczestniczyć studenci ostatniego, piątego roku studiów magisterskich.

Co ważne, stypendium Erasmus może być przyznane tylko osobom, które na zagranicznej uczelni podejmują studia na tym samym kierunku, co na uczelni macierzystej.

Pobyt może trwać od trzech miesięcy nawet do roku, a wszystkim studentom, którzy zostali zakwalifikowani do uczestnictwa w programie jest przyznawane stypendium (jego wysokość zależy od kosztów utrzymania w danym kraju i średnio wynosi ok. 300 euro).

Tekst: Małgorzata Orlicz

Interview
Niektóre brytyjskie uczelnie organizują rozmowy kwalifikacyjne, by poznać swoich ewentualnych przyszłych studentów. Podczas takiej rozmowy niekoniecznie sprawdza się książkową, wyuczoną wiedzę – bardziej umiejętność logicznego myślenia, motywację, zainteresowania. Kluczem do udanego interview jest takie poprowadzenie rozmowy, by zapaść swemu rozmówcy w pamięć – oczywiście pozytywnie!

Ale nie na głęboką wodę...
Choć wyjazd na zagraniczną uczelnię to spore wyzwanie i trzymający się wciąż matczynej spódnicy maturzysta zdecydowanie sobie nie poradzi, to nie jest też tak, że zostaje pozostawiony sam sobie. Po pierwsze – na pewno może liczyć na pomoc swoich rodaków, którzy już przetarli szlaki na danej uczelni. Poza tym większość zagranicznych uczelni – np. brytyjskich – jest doskonale przygotowana na przyjęcie w swe mury obcokrajowców i ułatwienie im aklimatyzacji w obcym kraju.

SONDA

Tegoroczni maturzyści o studiach za granicą
Karolina Ostrowska: Ciągle naszym uczelniom daleko do ich europejskich odpowiedników. Prawda jest taka, że wszystko rozbija się o pieniądze – gdzie naszym laboratoriom do tych europejskich? Marzą mi się studia praktyczne, związane z życiem – prawdziwe ćwiczenia a nie nauka teorii, jak to niestety często jest u nas. Poza tym kadra naukowa – u nas mało kto zostaje, większość tych najlepszych już wykłada na uczelniach na całym świecie.

Sebastian Górzak: Nie rozumiem tego zachłyśnięcia się zagranicznymi studiami – mało mamy dobrych uczelni w Polsce? Naprawdę jest w czym wybierać, a Ci, którzy koniecznie muszą studiować w Anglii czy Niemczech to dla mnie trochę pozerzy, którzy nie bardzo wiedzą, na co wydać kasę rodziców.

Artykuł pochodzi z magazynu dla maturzystów 'Czas na Studia - Wiosna 2009'.

Polecamy:

Czas na studia - Wiosna 2009